sobota – 20:30 / 20:29
Miesięcznik „Znaki Czasu”

INFORMACJE PODSTAWOWE

Miesięcznik „Znaki Czasu” jest periodykiem religijno-społecznym Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP, ukazującym się od 1910 roku. W tym miejscu nie oferujemy już jego pobierania. Po zmianie formuły udostępniania materiałów Wydawnictwo „Znaki Czasu”, periodyki oferowane są odpłatnie na ogólnie obowiązujących zasadach ustalonych przez Wydawnictwo. W związku z czym na tej stronie znajdują się jedynie wybrane zasoby.

Powyższa zasada ta jest stosowana przez domy wydawnicze Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego na całym świecie. Poniżej zapraszamy do zapoznania się z obecnym wprowadzeniem redakcyjnym do miesięcznika oraz jego spisem treści.

Artykuł wiodący numeru znajduje się na stronie z felietonami.

WPROWADZENIE DO BIEŻĄCEGO WYDANIA

Chrześcijaństwo a homoseksualizm - „Znaki Czasu” 7-8/2009Jak bardzo i jak szybko zmienia się świat! A zaczyna się tak niewinnie — od akceptacji. Od momentu kiedy to, co nienormalne, zostaje uznane za normalne.

Co, co jeszcze niedawno ukrywano w zaciszu alkowy, demonstruje się teraz publicznie, zyskując nawet poklask. Kiedyś wstydliwe, dziś wręcz modne. Homo-, trans- i biseksualiści – nowe elity, bez których rozwój świata ma być niemożliwy. Zaczynają wyznaczać moralne i obyczajowe standardy.

„Będą to trudne czasy” – przewidywał apostoł Paweł. Ludzie o tzw. odmiennych preferencjach zaczęli domagać się prawa zawierania związków małżeńskich i adoptowania dzieci. W zlaicyzowanym świecie już to nie dziwi, ale w Kościele? Jak chrześcijański świat ma się nie pogubić w zasadach, skoro sami duchowni mianują biskupem czynnego homoseksualistę? Kilka lat temu Izba Biskupów Generalnej Konwencji Kościoła Episkopalnego (licząca 2,3 mln wyznawców odnoga Kościoła anglikańskiego w USA) zatwierdziła większością głosów na tym stanowisku Gene’a Robinsona. Biskup żyje z partnerem, dla którego porzucił żonę i dwie córki. Nic nie stało więc na przeszkodzie, by ten sam Kościół episkopalny oficjalnie zdecydował się udzielać homoseksualnych ślubów. Zresztą „tak” przed ołtarzem mogą sobie powiedzieć geje i lesbijki w wielu Kościołach luterańskich Skandynawii czy Niemiec. Na takie śluby zezwolił też United Church of Canada skupiający m.in. prezbiterian i metodystów.

Dlaczego człowiekowi tak zależy na legalizacji tego, co było nielegalne? Aborcji, eutanazji, narkotyków, homomałżeństw... Bo – jak napisała Chantal Delsol, autorka „Eseju o człowieku późnej nowoczesności” – tam, gdzie nastąpił upadek świadomości moralnej, wielu obywateli uważa, że to, co jest legalne, staje się tym samym moralnie uprawnione.

Już nie bulwersują sunące przez duże miasta platformy z homoseksualistami, którzy – jak relacjonował „Wprost” – „trzęsą w rytm samby genitaliami, zachęcają publiczność do kopulowania i inscenizują seks oralny”. Coraz mniej gorszą prowokujące zachowania roznegliżowanych mężczyzn niosących wulgarne hasła. To paryska Parada Dumy Lesbijek, Gejów, Biseksów i Transseksów. Władze żadnego większego miasta nie odważą się odmówić mniejszościom seksualnym prawa do przemarszu, by nie narazić się na zarzut dyskryminacji.

„Homonormalność” wkroczyła nawet w świat dzieci. W Nowym Jorku kilka lat temu ruszyła pierwsza szkoła tylko dla homo-, bi- i transseksualistów. Psycholodzy biją na alarm. „Nie każdy czternastolatek wie z całą pewnością, że jest gejem. Kiedy idzie do takiej szkoły, od razu musi się zdecydować” – grzmiał „Eagle”, nazywając takie posunięcie propagandą, która ogłupia dzieci, nauczycieli i rodziców.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zacytowany przez „Kulisy” rzecznik jednej z protestujących grup oburzał się, że ustawa o legalizacji związków homoseksualnych obejmuje tylko pary gotowe do małżeństwa, a pozostali „jakiejkolwiek są orientacji seksualnej, czy we dwoje czy we troje, czy w większej liczbie, mają być nadal pozbawieni praw”. Czy czeka nas uprawomocnienie związków czwórki „miłujących inaczej”, człowieka z psem, dorosłego z dzieckiem?

Zachęceni legislacyjnymi sukcesami homoseksualistów do walki stanęli poligamiści. Jak doniósł serwis worldnetdaily.com, Amerykańska organizacja Pro-Polygamy wystąpiła z żądaniem legalizacji wielożeństwa. Już jakiś czas temu sędzia Sądu Najwyższego USA, Antonin Scalia, stwierdził, że poligamiści nie mogą mieć mniej praw konstytucyjnych niż osoby homoseksualne. Sędzia uznał też, że należy skończyć z uchwalaniem przepisów opartych na podstawach moralnych, które mają charakter indywidualnego wyboru.

A czy ludzkość da się oswoić z nowym spojrzeniem na inną, budzącą dziś jeszcze niesmak orientację seksualną – pedofilię? No bo cóż zawinił człowiek, że pociąga go dziecko? Właściwie to jest ofiarą... Tak właśnie się bronią, zaczynając nieśmiałą walkę o swoje, pedofile z Niemiec i Holandii. Wystąpili z apelem o uznanie swoich praw, publikując w internecie witrynę „Ludzka twarz pedofilii”. Można tam przeczytać dramatyczny apel: „Pozwólcie mi zdjąć moją maskę”. Witryna ma przekonać, że pedofile „nie są potworami i gwałcicielami dzieci”, tylko „ludźmi o specjalnej orientacji seksualnej, nierozumianymi przez społeczeństwo”. Autorzy witryny uważają, że skoro społeczeństwa i legislatorzy akceptują homoseksualizm, to dlaczego nie mieliby tego uczynić z pedofilią. I zabrali się już nawet do pracy, wymieniając warunki, na jakich związek dorosłego z dzieckiem mógłby się rozwijać.

Jeżeli dziś jest to dla Was nie do pomyślenia, drodzy Czytelnicy, to zapewniam, że już niedługo to się zmieni. Społeczeństwa są powoli usypiane, przyzwyczajane, moralnie stępiane. Wystarczył jeden wyłom, jedna akceptacja, by posypał się w gruzy mur etyki, która dawała nam przetrwanie. Bo nie przetrwała żadna cywilizacja, która wolność od moralności uczyniła swym ołtarzem.

Katarzyna Lewkowicz-Siejka

 

* * *

W obecnym numerze „Znaki Czasu” 7-8/2009, znajdziemy następujące tematy: Efekt domina; Jak Neron walczył z homofobią; Pokolenie ogarnięte obsesją seksualną; Biblia i homoseksualizm; Zdrowy jak gej; Znaki i fakty; Posmak skandalu; Adwentyzm – kolejna reformacja; Kształtowanie charakteru dziecka (3); Serwis AAI; Poszukiwacze zaginionej arki (2); Jeśli nie trumna, to co?; Biblijny potop – fakt czy fikcja?; Jagodowe pychotki.

 

w górę

źródło: Wydawnictwo „Znaki Czasu”. Wszystkie prawa zastrzeżone.

UWAGA: wprowadziliśmy zabezpieczenie anty-spamowe, zatem prosimy usunąć z adresów e-mail frazy: [BEZ] i [SPAMU], aby listy mogły bez przeszkód dotrzeć do adresatów.

 
Copyright © 1997-2010 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w Rzeczypospolitej Polskiej. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt  Kontakt  |  Nota prawna  |  Warunki użytkowania  |  Ochrona informacji  | 
Design © 2004-2010 Nadzieja.pl Sp. z o.o.